Chorzów - portal miejski mojChorzow.pl

Wiadomości z Chorzowa

Naturalne, organiczne, ekologiczne, wegańskie, raw - czyli jakie?

  • Dodano: 2019-11-18 14:00

Od jakiegoś czasu popularne są kosmetyki niemal całkowicie wolne od substancji syntetycznych. Ich opakowania kuszą hasłami w stylu bio, eco, organic albo vege. Nie są to określenia jednoznaczne – każde z nich opisuje inny produkt, dla którego istnieją ściśle określone normy powstawania. Często jednak używa się ich pochopnie i zamiennie – niesłusznie. Czy wiesz, co oznaczają?


Zacznijmy od terminu naturalne. To najszersze pojęcie, obejmuje specyfiki, w których recepturze odnajdziesz nie tylko komponenty pochodzenia roślinnego (oleje, olejki eteryczne, ekstrakty) i ziemskiego (sól, minerały, błoto, glinki), lecz także zwierzęcego (miód, mleko, śluz, wosk pszczeli, lanolina). Muszą one stanowić minimum 95% zawartości, a receptura ma być wolna od pochodnych ropy naftowej (wazeliny, parafiny, silikonów), formaliny, PEG, parabenów, formaldehydów, SLS/SLES oraz substancji testowanych na zwierzętach. Tyle w teorii, w praktyce jednak często okazuje się, że producent uwodzi pięknym opakowaniem, natomiast skład INCI zawiera niedozwolone substancje. Trzeba też pamiętać o tym, że kosmetyk naturalny niekoniecznie jest również bio, eco, organic albo vege.

Kolejna grupa to produkty ekologiczne. Wytwarzane są wyłącznie z komponentów botanicznych pochodzących ze ściśle kontrolowanych upraw. Zanim powstanie taka plantacja, przez trzy lata sprawdzany jest profil chemiczny gleby, a do nawożenia roślin używane są wyłącznie preparaty posiadające odpowiednie certyfikaty.

Podobnie rzecz ma się z kosmetykami organicznymi. W ich recepturze powinno się znaleźć minimum 95% naturalnych składników, takich jak oleje i wyciągi. Użyte warzywa, owoce i zioła muszą pochodzić z bardzo restrykcyjnego rolnictwa oraz nie mogą być sztucznie przetwarzane oraz modyfikowane genetycznie (GMO). Brzmi dobrze, ale istnieje także ciemna strona medalu. Rośliny pochodzące z takich upraw mogą mieć różne stężenie składników aktywnych, ponieważ ich wzrost jest uzależniony od czynników naturalnych, takich jak pogoda czy ilość światła. Sięgając zatem po produkt z napisem organic, trudno jest precyzyjnie oszacować, jaka będzie siła jego działania.

Jeszcze węższą grupę stanowią specyfiki wegetariańskie i wegańskie. Te pierwsze muszą być całkowicie wolne od komponentów pozyskiwanych od zwierząt, np. kolagenu, keratyny, lanoliny czy elastyny. Drugie dodatkowo nie mogą zawierać składników produkowanych przez naszych braci mniejszych, takich jak wosk pszczeli, miód czy mleko. Często na ich opakowaniu można dostrzec także hasło cruelty free. Oznacza to, że dany kosmetyk nie był testowany na zwierzętach. Natomiast litera V mówi o tym, że w recepturze nie znajdziesz także oleju palmowego pochodzącego z plantacji, pod które wycinane są całe połacie lasów tropikalnych, co prowadzi do wymierania wielu zagrożonych gatunków.

Podgrupę specyfików wegańskich stanowią tzw. produkty raw. Ich produkcja jest wyjątkowo restrykcyjna – użyte składniki muszą być świeże i możliwie jak najmniej przetworzone. Nie znajdziesz w nich również żadnych konserwantów, emulgatorów oraz emolientów.


Na fali niezwykłej popularności tego typu kosmetyków na rynku pojawia się coraz więcej firm oferujących swoje produkty. Jeżeli chcesz mieć pewność, że upatrzony preparat jest dokładnie tym, czego szukasz, wybieraj te opatrzone certyfikatami. Tak jest np. z naturalnymi specyfikami polskiej marki Ecocera, na których widnieją znaki Eco oraz Vegan. Warto również nauczyć się czytania składu INCI, aby w przyszłości uniknąć przykrych niespodzianek.

Naturalne, organiczne, ekologiczne, wegańskie, raw - czyli jakie?

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.