Wiadomości z Chorzowa

Boża apteka w skansenie

  • Dodano: 2011-08-08 09:45

Dobrym duchem każdej wsi była zielarka. W czasach, gdy nie było aptek a lekarzy było jak na ..lekarstwo to zielarka ratowała zdrowie, a czasem życie. Wczoraj w Górnośląskim Parku Etnograficznym można było dowiedzieć się więcej o mocy ziół i ich właściwościach leczniczych.

Wnętrze chałupy z Kaliny zostało zamienione w izbę zielarki. Pod sufitem wisiały suszone zioła i czosnek. By wszystko wyglądało bardziej wiarygodnie z Muzeum Farmacji sprowadzono naczynia, których kiedyś używano do parzenia ziół. Cała chata przepełniona była zapachem suszonej lawendy, mięty i pieprzu.

To pierwsza edycja imprezy "Święto ziół" - mówi Małgorzata Przysiewkowska ze skansenu. - Mam nadzieję, że na stałe wpisze się do naszego kalendarza. Mamy już pokazy tradycyjnego kowalstwa, czas, by pokazać rolę zielarek we wsiach. Wszak często dla ludzi były jedynym ratunkiem w różnych problemach zdrowotnych.

Okazało się, że temat jest interesujący. Od samego początku imprezy przewijały się tłumy ludzi.

W czasach gdy na wszystko łykamy tabletkę warto przypominać o "bożej aptece" czyli naszych łąkach i lasach na których lekarstwa zwyczajnie rosną - przekonuje Iwona Głóg z Siemianowic Śląskich. - Czasem naprawdę wystarczy na przeziębienie herbata z lipy i człowiek czuje się lepiej. Przyszłam tu dziś, by poznać niesamowitą moc ziół których jeszcze nie zdążyłam poznać. Cieszę się, że miałam taką możliwość.

W czasie imprezy zaprezentowano także pokaz parzenia herbaty, odbyły się występy artystyczne.
 

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojChorzow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj również