Wiadomości z Chorzowa

Konfederacja: nowe obostrzenia łamią konstytucyjne prawa Polaków

  • Dodano: 2021-12-01 06:15, aktualizacja: 2021-12-01 06:21

Rząd wykorzystuje pojawienie się nowej wersji koronawirusa, by zmienić narrację ws. obostrzeń, które sam minister zdrowia uznał za mało skuteczne; łamane są konstytucyjne prawa Polaków, m.in. do swobodnego przemieszczania się i prowadzenia działalności gospodarczej - uważają posłowie Konfederacji.

W poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że w związku z wariantem omikron koronawirusa SARS-CoV-2 wprowadzony zostaje pakiet alertowy obostrzeń. Od 1 grudnia do 17 grudnia będzie zakaz lotów z Botswany, Eswatini, Lesotho, Mozambiku, Namibii, RPA i Zimbabwe; dodatkowo osoby wracające z tych krajów nie mogą zostać zwolnione z kwarantanny przez 14 dni.

Ponadto w kościołach, lokalach gastronomicznych, hotelach i obiektach kulturalnych takich, jak np.: kina, teatry, opery, filharmonie, domy i ośrodki kultury, a także podczas koncertów i widowisk cyrkowych obowiązywać będzie 50 proc. limit obłożenia, podobnie jak w obiektach sportowych, jak baseny i aquaparki (obecnie 75 proc. obłożenia).

Podczas wtorkowej konferencji prasowej poseł Konfederacji Artur Dziambor ocenił, że omikron jest jedynie pretekstem do wprowadzenia obostrzeń. Przypominał, że w ubiegły czwartek Niedzielski mówił w radiu RMF FM, że "na pewno wiemy w tej chwili, że restrykcje są mało skutecznym środkiem ograniczenia wzrostu pandemii". Dziambor zaznaczył, że od dawna "cała Konfederacja mówiła dokładnie to samo".

Niestety, w związku z tym, że pojawiła się nowa wersja wirusa, rząd wykorzystuje to do tego, żeby zmienić narrację. Wczoraj minister Niedzielski z dziecinną łatwością wyrzucił swoje czwartkowe słowa do kosza, podeptał, oblał benzyną, spalił i stwierdził, że jednak obostrzenia będą działały" - mówił Dziambor. "Mamy w tej chwili 770 tys. osób na kwarantannach, a to jest pełzający lockdown, który nie jest głośno nazwany - dodał.

Odnosząc się do ogłoszonych przez Niedzielskiego limitów osób na weselach, w kinach, kościołach, hotelach, czy w lokalach gastronomicznych oraz zakazu połączeń lotniczych z siedmioma krajami Afryki, Dziambor stwierdził, że "pan minister może powinien odpocząć i odpuścić sobie prowadzenie tego ministerstwa".

Z mojego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby swój wypoczynek zaczął na Białołęce, czekając tam na wezwanie, doprowadzenie przed oblicze prokuratura, a następnie sądu, który wymierzyłby sprawiedliwość za te przestępcze, na skalę masową w skutkach zbrodnicze działania i zaniechania ministra Niedzielskiego oraz jego wspólników w tym dziele" - oświadczył poseł Grzegorz Braun. Podkreślił, że zdaniem Konfederacji, łamane są "konstytucyjne prawa Polaków do swobodnego przemieszczania się, uprawiania działalności gospodarczej, prawa naturalne i kodeksowe do normalnego życia rodzinnego, społecznego.

Poseł Robert Winnicki przypomniał, że w tej sprawie Konfederacja złożyła do prokuratury zawiadomienia, które obejmują również byłego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i premiera Mateusza Morawieckiego. Poseł przekonywał, że obostrzenia sanitarne są "przeciwskuteczne", a po półtora roku "mamy do czynienia z ponad 100 tys. nadmiarowych zgonów". Mówił też m.in. o "ruinie tysięcy firm" oraz "rocznikach polskich dzieci wyjętych ze stabilnej edukacji".

Ta swoista schizofrenia polityczna, gdy w ubiegłym tygodniu minister przyznaje, że obostrzenia nie działają, a następnie wprowadza obostrzenia tylnymi drzwiami, to jest efekt również tego, że rządzącym nie udało się rękami totalnej części opozycji wprowadzić projektu ustawy dotyczącej segregacji sanitarnej. (...) A to jest związane z tym, że nie tylko PiS, ale i Platforma boi się wyborców, boją się słusznego gniewu Polaków, którzy nie chcą segregacji, lockdownu, obostrzeń, ponieważ widzą ich nieskuteczność - ocenił Winnicki.

Komentarze (1)    dodaj »

  • Hehe

    Pisowskie głąby nie są w stanie niczego zrobić dobrze, poza jednym-ogłupianiem tępych polaków

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojChorzow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.