Chorzów - portal miejski mojChorzow.pl

Wiadomości z Chorzowa

Prezydent Gdańska dźgnięty nożem na WOŚP - Paweł Adamowicz nie żyje!

  • Dodano: 2019-01-14 14:15, aktualizacja: 2019-01-15 09:09

Podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany przez nożownika. W momencie odliczania do tak zwanego „Światełka do nieba”, czyli momentu kulminacyjnego każdego finału WOŚP, uzbrojony w ostre narzędzie napastnik, Stefan W., wtargnął na scenę i zadał włodarzowi Gdańska szereg ciosów.

AKTUALIZACJA: Paweł Adamowicz zmarł w wyniku zadanych ran - miał 53 lata.

Przed chwilą dotarła do nas smutna wiadomość z Gdańska - prezydent Paweł Adamowicz zmarł w wyniku odniesionych ran. Niestety, pomimo walki lekarzy o jego życie, nie udało się go uratować. Miał 53 lata.

Stefan W. dostał się na scenę, krzyczał, że PO go torturowała

Gdańska policja informuje, że 27-letni Stefan W. wcześnie skazany za rozboje, bez przeszkód dostał się na scenę używając plakietki z napisem „media”. Po tym, gdy zadał już szereg głosów, zaczął chodzić po scenie z uniesionymi rękami krzycząc:

Halo! Halo! Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinny w więzieniu! Siedziałem niewinny w więzieniu! Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz! - krzyczał napastnik do zgromadzonych przed sceną ludzi.

Paweł Adamowicz nieustannie reanimowany na scenie, ostatecznie z ciężkimi ranami kłutymi serca, przepony i narządów wewnątrz jamy brzusznej trafił do szpital, gdzie został poddany skomplikowanej operacji – o godzinie 2:25 przed szpitalem został zorganizowany krótki briefing prasowy, na którym poinformowano, że stan prezydenta jest bardzo poważny.

Całe zdarzenie zarejestrowały kamery

Uwaga, poniższe nagranie może zawierać drastyczne sceny. Aby przejść do filmu należy kliknąć "Obejrzyj na Facebooku".

 

Śląscy samorządowcy potępiają atak Stefana W.

Ten akt barbarzyństwa, do tego wykonany w takim momencie, wstrząsnął całą Polską, a głosy potępienia oraz życzenia zdrowia dla Pawła Adamowicza popłynęły też od śląskich samorządowców. Do zdarzenia odniósł się we wpisie na profilu facebookowym prezydent Świętochłowic Daniel Beger:

Uznaję to za dramatyczny skutek polaryzacji społeczeństwa, obecnej również i w naszej lokalnej społeczności. To wydarzenie pokazuje, jak niewiele trzeba, by iskra przerodziła się w pożar, którego nie sposób ugasić. To dowód na to, że mowa nienawiści bardzo szybko może przerodzić się w czyny, które będą nieodwracalne. - napisał prezydent Świętochłowic.

Również prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik wspomniała o Pawle Adamowiczu:

W tej tragicznej sytuacji łączymy się myślami z Pawłem Adamowiczem, prezydentem Gdańska.- napisała na swoim facebookowym profilu.

Z kolei prezydent Katowic, Marcin Krupa napisał:

Nasze myśli i modlitwy są w tej dramatycznej chwili z Prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem.

To szansa na otrzeźwienie - komentarz autora

Nie da się ukryć, że w ostatnich latach scena polityczna w Polsce uległa skrajnej polaryzacji, a w przestrzeni publicznej funkcjonują przede wszystkim dwie grupy nakręcające względem siebie spiralę nienawiści, w której merytoryczne argumenty i cywilizowana dyskusja coraz rzadziej odgrywają istotną rolę. Atak Stefana W., chociaż jest indywidualnym aktem zbrodniczego szaleństwa, zapewne będzie wykorzystywany przez obie strony do szukania winnych w obozie przeciwnika - tak w zasadzie już się stało, bo gdy do zdarzenia odniósł się Jerzy Owsiak, jako jedną z przyczyn ataku wskazał politykę propagandową Telewizji Polskiej, w której na kanale TVP Info jeszcze przed finałem WOŚP opublikowano Plastusiową Dobranockę autorstwa Barbary Pieli:

Tą animacją Barbara Piela rozjuszyła internautów, którzy nie szczędzili jej gorzkich słów, a nawet życzeń rychłej śmierci. Niestety, Internet jest pełny komentarzy na podobnym poziomie, które głoszą zwolennicy zarówno jednej jak i drugiej strony politycznej sceny.

Przerzucanie się odpowiedzialnością do niczego dobrego też nie doprowadzi, bo wydarzenie trzeba raczej traktować jako desperacki czyn niezrównoważonego psychicznie bandyty, a rozszerzanie kręgu odpowiedzialnych poza patologiczną jednostkę jest zupełnie nieuzasadnione. Być może jednak, ze względu na specyficzne okoliczności tej zbrodni oraz dające się wyczuć w społeczeństwie zmęczenie polityczną nagonką, tych kilkanaście ran kłutych wstrząśnie nami na tyle, żeby złagodzić napięcie w tej plemiennej wojence, jaką sobie sami fundujemy w ramach wolnej Polski.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.