W morzu puchówek i sportowych kurtek, które zdominowały miejskie ulice, jest jeden wyróżniający się element. To zimowy płaszcz męski. Wielu panów wciąż myśli o nim jak o stroju do biura albo rekwizycie z filmu o gangsterach. Błąd. To najbardziej niedoceniany gracz w męskiej szafie, który oddziela chłopców od mężczyzn i pokazuje, że masz kontrolę nad swoim wizerunkiem, nawet gdy temperatura spada.
Natychmiastowy awans do wyższej ligi
Nie ma drugiego takiego okrycia wierzchniego, które tak fundamentalnie zmieniałoby sylwetkę. Kurtka puchowa, nawet najlepsza, jest funkcjonalna – jej zadaniem jest ogrzać. Płaszcz robi to samo, ale przy okazji rzeźbi Twoją posturę.
Dobrze skrojony płaszcz buduje linię ramion, wydłuża sylwetkę i nadaje jej kształt litery V, nawet jeśli pod spodem masz tylko prosty T-shirt. To jest jego supermoc. Zakładając go, momentalnie wyglądasz dostojniej. To wizualny sygnał, że traktujesz siebie i swój wizerunek poważnie. Wchodzisz do pokoju i nie musisz nic mówić – Twój płaszcz już to zrobił. To prosty zabieg, który gwarantuje +100 do charyzmy w każdej sytuacji, od wyjścia na miasto po ważne spotkanie.
Kamelowy płaszcz męski dwurzędowy doskonale pasuje do eleganckich stylówek
Jak nosić płaszcz, żeby nie wyglądać sztywno?
Obawiasz się, że będziesz wyglądać jak swój ojciec/dziadek/księgowy? (niepotrzebne skreślić). To już dawno nieaktualne. Cały sekret tkwi w przełamaniu konwencji. Współczesna moda miejska zhakowała ten klasyk i uczyniła go swoim.
Chcesz dowodu? Zestaw numer jeden: czarny, wełniany płaszcz, szara bluza z kapturem nonszalancko wyciągniętym na wierzch, dopasowane jeansy i białe sneakersy. To jest uniform współczesnego trendsettera i definicja tego, czym jest świadomy luz. Młodzieżowe męskie płaszcze zimowe nie muszą mieć oryginalnego fasonu, aby zapewniać nonszalancki look – liczy się sposób noszenia. Nie bój się łączyć elegancji płaszcza z buntowniczym luzem streetwearu. W rezultacie będziesz wyglądać, jakbyś nie starał się za mocno, a jednak efekt będzie piorunujący. Płaszcz świetnie tonuje też mocniejsze stylizacje, dodając im klasy.
Krótki, długi, jednorzędowy? Wybierz najlepszy wariant dla siebie
Moda dawno odeszła od poszukiwań jedynego, słusznego fasonu idealnego dla wszystkich. Najbardziej klasyczna i uniwersalna jest dyplomatka – jednorzędowy płaszcz do połowy uda. Pasuje absolutnie do wszystkiego, od garnituru po wspomnianą bluzę z kapturem.
Jeśli jesteś niższego wzrostu albo dużo czasu spędzasz w samochodzie, wówczas do gry wchodzą krótkie płaszcze męskie. Kultowa bosmanka (dwurzędowa, z szerokimi klapami) dodaje sylwetce militarnego sznytu i świetnie buduje ramiona. Z kolei fasony typu car coat, czyli proste płaszcze kończące się tuż za biodrami, to mistrzostwo funkcjonalności i miejskiego stylu. Nie gniotą się podczas jazdy i dają pełną swobodę ruchów. Warto też zwrócić uwagę na materiał. Modele z domieszką wełny to gwarancja ciepła i miękkości. Różne tego typu płaszcze męskie zimowe znajdziesz tutaj: https://www.denley.pl/pol_m_Odziez-meska_Plaszcze-meskie-281.html.
Płaszcz to inwestycja, nie wydatek
Możesz co sezon kupować nową, modną kurtkę, która opatrzy się po kilku miesiącach. Możesz też kupić jeden, porządny płaszcz w klasycznym kolorze (czarny, granatowy, szary lub camel), który posłuży Ci przez lata. Dosłownie. Dobry fason się nie starzeje, on nabiera charakteru.
Traktuj go jak inwestycję w swój profesjonalny wizerunek. To Twoja wizytówka na te najzimniejsze miesiące. Kurtka chroni przed zimnem. Płaszcz robi to samo, a dodatkowo chroni Twój wizerunek i pracuje na Twoją korzyść, zanim jeszcze podasz komuś rękę. To jest różnica, którą warto poczuć na własnej skórze.