Górnik z Chorzowa w Ninja Warrior Polska. Robert Krajewski w odcinku 5 października

Czas czytania: 13 min.

W „Ninja Warrior Polska” już 5 października zobaczymy chorzowianina, Roberta Krajewskiego. 37-latek pokaże co potrafi na torze popularnego show Polsatu.

Już od pięciu tygodni trwa wielka rywalizacja na emitowanym przez Polsat „Ninja Warrior Polska”. Nagrodą w programie jest 150 tysięcy złotych i tytuł wojownika ninja w Polsce. We wtorek 5 października o 20.05 zostanie wyemitowany ostatni odcinek eliminacji IV serii NWP. Będzie można w nim zobaczyć aż trzech zawodników z naszego regionu.

Chorzowianin Robert Krajewski w „Ninja Warrior Polska”!

37-latek z Chorzowa jest zawodowym górnikiem i od 23 lat trenuje breakdance. Brał udział w pierwszej edycji „Got to dance” i czwartej edycji „Top Model”, jest zawodnikiem MMA. Kontuzja kolana sprawiła, że musiał zakończyć karierę taneczną, jednak sportową kontynuuje z sukcesami.

„Ninja Warrior” to niezwykle popularny program na całym świecie, którego początki sięgają Japonii lat 90. Format można oglądać w wielu krajach na świecie, m.in. w USA, Francji, Niemczech, Chinach, Izraelu, Włoszech, Holandii, Rosji, Szwecji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Zawodnicy mają do pokonania niezwykle trudny tor przeszkód o długości 150 metrów. Na drodze do mety stoją uczestnikom rozmaite konstrukcje metalowe, kratownice, łańcuchy i baseny.

Najważniejszym zadaniem, o którym marzy każdy uczestnik “Ninja Warrior” jest wspięcie się na imponującą górę Midoriyama, czyli “zieloną górę”. Droga do głównej wygranej jest jednak ekstremalnie wymagająca.

W każdym z odcinków z torem mierzy się trzydziestu dwóch śmiałków, których umiejętności najpierw weryfikuje tor eliminacyjny z sześcioma przeszkodami. Dziesięciu najlepszych awansuje do strefy półfinałowej, a tylko czwórka z każdego odcinka zapewni sobie awans do wielkiego finału.

Tor eliminacyjny “Ninja Warrior Polska” składa się z sześciu wyjątkowo trudnych przeszkód, jak „pięć kroków”, „ognisty pierścień”, „wirujący most”, „wiszące półki”, „wisząca drabina” i „krzywa ściana”.

W czwartym sezonie programu w Polsce nowością stała się 12-metrowa wieża Power Tower, na której znalazły się przeszkody sprawdzające nie tylko siłę zawodników, ale i ich odwagę. Pokonanie wieży daje złoty bilet, czyli gwarancję wejścia do finału z pominięciem półfinałów.

W trwającej edycji “Ninja Warrior Polska” mogliśmy zobaczyć już Marcina Banota ze Świętochłowic.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Robert Krajewski (@robert_krajewski_model)

Komentarze (3) DODAJ

A ktoś z Was wie jakie są nagrody za zwycięstwo? Może wypłacają kryptowaluty? Albo inne nagrody finansowe?
A na keryj grubie robi tyn synek i jako norma wyrobio?

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe