GORĄCY TEMAT Kolejna próba przeprowadzenia referendum w Chorzowie. Nowy Chorzów rusza ze zbiórką podpisów

Czas czytania: 11 min.

Stowarzyszenie „Nowy Chorzów” postanowiło zainicjować drugą próbę odwołania prezydenta Szymona Michałka ze stanowiska przed zakończeniem kadencji. 7 października ruszyła zbiórka podpisów. Dlaczego członkowie stowarzyszenia chcą odwołania prezydenta ze stanowiska? Przedstawiono 7 zarzutów.

Druga próba referendum

Stowarzyszenie „Nowy Chorzów”, którego członkami są m.in. Filip Hornik czy Jarosław Rejek, postanowiło ponowić próbę odwołania prezydenta Szymona Michałka ze stanowiska prezydenta Miasta. 7 października przed Urzędem Miasta działacze społeczni zwołali konferencję prasową, podczas której ogłosili, że rusza zbiórka podpisów pod wnioskiem o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania prezydenta Szymona Michałka.

-Podejmujemy drugą próbę, ponieważ najwyraźniej do Prezydenta Szymona Michałka nie dotarło to, że wiele osób jest niezadowolonych z tego, jak sprawuje on swój urząd. Po pierwszej „żółtej kartce” od Chorzowian, wciąż nie słucha mieszkańców i realizuje politykę w wielu obszarach sprzeczną z ich oczekiwaniami. A zatem nadszedł czas, aby pokazać Szymonowi Michałkowi kartkę koloru czerwonego – mówi Jarosław Rejek, działacz społeczny, prezes Stowarzyszenia „Nowy Chorzów”. – Nasze miasto zasługuje na zmianę, zasługuje na to, aby prezydent był prezydentem Chorzowian, a nie prezydentem, który realizuje wyłącznie swoje osobiste marzenia i ambicje. – dodaje.

Lista zarzutów

Inicjatorzy referendum wskazują 7 głównych zarzutów wobec obecnego prezydenta Chorzowa. Podkreślają, że ponowienie próby organizacji referendum nie jest wynikiem jednego wydarzenia czy jednej decyzji Szymona Michałka, lecz wynika z oceny działań, decyzji oraz sposobu zarządzania Chorzowem przez Prezydenta i podległą mu administrację.

Pierwszy zarzut wobec prezydenta dotyczy rezygnacji z ograniczonego przywrócenia ruchu na estakadzie oraz brak skutecznego ograniczenia skutków jej zamknięcia.

-Skutki całkowitego wyłączenia obiektu wykraczają daleko poza samą estakadę. Zmienił się układ komunikacyjny centrum, ruch został przeniesiony na inne ulice, pogorszyła się dostępność śródmieścia, a konsekwencje zmian odczuwają również przedsiębiorcy prowadzący działalność w centrum – wyjaśniają działacze stowarzyszenia „Nowy Chorzów”.

Kolejnym powodem organizacji referendum miały być niewystarczające działania organizacyjne i nadzorcze związane z pogarszającą się sytuacją finansową Zespołu Szpitali Miejskich. „Nowy Chorzów” podkreśla, że rok 2023 szpital zakończył wynikiem netto około 1,59 mln zł na plusie, rok 2024 wynikiem około 100 tys. zł na plusie, za to w 2025 roku szpital wykazał ponad 20,8 mln zł straty netto.

Do listy zarzutów dołączono również brak jasnego modelu finansowania budowy stadionu Ruchu Chorzów, brak skutecznych działań na rzecz ożywienia ulicy Wolności i centrum Chorzowa oraz destabilizację kadrową i organizacyjną Urzędu Miasta, oraz jednostek miejskich.

-Regulamin organizacyjny nadany przez Prezydenta Miasta 30 grudnia 2025 r. był w 2026 r. zmieniany już 25 lutego, 1 kwietnia, 25 czerwca oraz 1 września. Zmiany dotyczyły m.in. struktury urzędu, zakresów nadzoru oraz kompetencji poszczególnych komórek organizacyjnych. Reorganizacjom towarzyszyły odejścia pracowników Urzędu Miasta i jednostek miejskich, obejmujące również osoby zajmujące stanowiska kierownicze, a w części miejskich struktur pojawiły się problemy kadrowe. Częste zmiany organizacyjne połączone z rotacją pracowników oznaczają nie tylko zmianę nazw wydziałów czy zakresów kompetencji. To również utrata części doświadczenia instytucjonalnego, konieczność ponownego wdrażania pracowników oraz ryzyko utraty ciągłości prowadzenia miejskich spraw.

Organizatorzy referendum wypominają prezydentowi niezrealizowanie części publicznie przedstawionego programu wyborczego, w tym punktów dotyczących mieszkalnictwa, budownictwa TBS, sportu, ulicy Wolności czy polityki wobec młodych mieszkańców. I właśnie do tego ostatniego nawiązuje ostatni zarzut „Nowego Chorzowa” wobec Szymona Michałka – ich zdaniem prezydent nie zastosował skutecznej polityki mającej zatrzymywać młodych ludzi w Chorzowie, mimo potencjału związanego z obecnością Uniwersytetu Śląskiego w mieście.

Komentarz prezydenta

Szymon Michałek już dzień przed oficjalnym ogłoszeniem rozpoczęcia zbiórki podpisów, czyli 6 października, opublikował w swoich mediach społecznościowych nagranie, na którym skomentował ponowną próbę przeprowadzenia referendum.

-Zapewne pamiętają Państwo kompromitację grupy referendalnej, która próbowała różnych sposobów, również podpisów osób zmarłych, oszukiwania mieszkańców, że podpisy zbierają pod otwarciem estakady, wypisywanie L4 i tak dalej, i tak dalej… Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że te same osoby mają ponowić próbę referendum. Chciałem tylko poinformować, że my doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, kto za tym stoi, że to jest stary układ chorzowskiej polityki, który próbuje powrócić do władzy.

Szymon Michałek podkreślił, że wciąż zamierza robić swoje i nie poddawać się w staraniach o lepszy Chorzów.

Kolejne kroki

Teraz inicjatorzy referendum mają 60 dni na zebranie stosownej liczby podpisów – zapowiedziano, że będą one zbierane zarówno stacjonarnie, jak i w przestrzeni publicznej. Następnie Komisarz Wyborczy będzie weryfikował ich poprawność, Aby referendum było ważne, musiałoby wziąć w nim udział co najmniej 21 482 mieszkańców.

Poprzednie referendum

Przypominamy, że w Chorzowie podejmowano już próbę odwołania Szymona Michałka. Komisarz Wyborczy odrzucił wniosek inicjatywy referendalnej 1 czerwca tego roku – powodem była niewystarczająca liczba prawidłowych podpisów. Komitet referendalny zebrał ich 8020. W trakcie sprawdzania okazało się, że aż 1795 podpisów nie spełniało wymogów ustawy. Do możliwości organizacji referendum zabrakło wówczas 1023 prawidłowych podpisów.

-Po doświadczeniach z poprzedniej zbiórki szczególną uwagę poświęcimy prawidłowemu wypełnianiu kart poparcia. Każda osoba podpisująca listę otrzyma jasną instrukcję, jak prawidłowo podać dane, aby jej podpis mógł zostać uwzględniony przez Komisarza Wyborczego – tłumaczy Jarosław Rejek.

Czy tym razem referendum uda się zorganizować? Czas pokaże!

Komentarze (3) DODAJ

Za estakadę i bałagan komunikacyjny na ulicach
To referendum na pewno nie dojdzie do skutku.
Ludzie którzy popierają KO niech sobie poszukają głupszych od siebie,ale nie w Chorzowie.
Obecnie mamy bardzo dobrego prezydenta miasta Pana Michałka.
Zło nie może powrócić do władzy.

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe