Władze Katowic i Bytomia o pomyśle na wyburzenie estakady

Czas czytania: 5 min.

Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz i wiceprezydent Katowic Maciej Biskupski wypowiedzieli się na temat planów Szymona Michałka na deklasyfikację Drogi Krajowej nr 79, a następnie wyburzenie estakady. Aby móc to zrobić, konieczne jest uzyskanie zgody obu tych miast.

Mariusz Wołosz: „Nie chcemy utrudniać”

Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz był gościem programu Rozmowa Dnia w Radiu Katowice. Na początku rozmowy pojawił się temat estakady i planów Szymona Michałka na jej wyburzenie. Prezydent wskazał, że wciąż toczą się rozmowy, gdyż zachowanie ciągłości komunikacyjnej jest ważne zarówno dla całego regionu, jak i dla Bytomian.

Zapytany o oficjalne pismo, które miał do niego wystosować prezydent Chorzowa w sprawie deklasyfikacji DK nr 79, odpowiedział, że jeszcze do niego nie dotarło, ale na pewno dotrze.

-To jest rzecz, nad którą na pewno będziemy się zastanawiali. Trzeba mieć wszystkie informacje związane z planami faktycznie budowy czegoś, łącznika, który zastąpi estakadę. Proszę pamiętać, że mówimy o zmianie kategorii drogi z krajowej na powiatową. Jeśli wierzyć tym zapowiedziom, że ma się zmienić system finansowania i te pieniądze na drogi mają się znaleźć, jest to trochę ryzykowne dla miast, które wtedy przejmą finansowanie utrzymania tych dróg. Jeśli będzie konkretna koncepcja budowy, a później rozbiórki, to będziemy się nad tym zastanawiali. Nie chcemy utrudniać, chcemy, żeby ta komunikacja była jak najlepsza – mówił prezydent Bytomia na antenie Radia Katowice.

Na pytanie o to, czy Bytom zamierza dołożyć się do rozbiórki, odpowiedział, że nie widzi takiej możliwości.

Maciej Biskupski: „Nie widzę sensu”

O estakadzie rozmawiano również w „Protokole Rozbieżności”, gdzie gościem Marcina Zasady był wiceprezydent Katowic Maciej Biskupski. Zapytany o wniosek, który miał do katowickiego magistratu złożyć Szymon Michałek, stwierdził, że ten jeszcze nie wpłynął.

-Według mojej wiedzy na chwilę obecną żaden wniosek nie wpłynął, ale na pewno trzeba przeprowadzić bardzo szczegółowe analizy, bo żyjemy w bardzo zagęszczonej przestrzeni miejskiej i zamknięcie drogi krajowej wiąże się z koniecznością stworzenia swego rodzaju bajpasów, wyznaczenia nowych dróg, nowego obiegu – mówił wiceprezydent Katowic na antenie TVP 3 Katowice.

Dodał, że decyzja ta powinna być podjęta przez wielu prezydentów miast, wspólnie, gdyż ma wpływ na cały układ komunikacyjny regionu. Redaktor Zasada zapytał go wprost – czy jego zdaniem wniosek prezydenta Szymona Michałka ma sens. Wiceprezydent Katowic przyznał, że jego zdaniem nie ma sensu, jednak gdy już trafi do urzędu, zostanie on poddany szczegółowej analizie, aby podjąć najlepszą decyzję.

Komentarze (3) DODAJ

Jeżeli Chorzów ma być i był miastem trazytowym to powinien na tym korzystać. Za każdy samochód który przejeżdża przez estakade powinna być opłata. To i tak by nie wyrównało strat związanych ze zniszczeniem rynku Chorzowa. Plus oczywiście sprawy związane z uciazliwoscia tak dużej ilości samochodów w centrum miasta - ciągły hałas i zanieczszczenie powietrza. Takie estakady powinno się budować na obrzeżach miasta ale komunistyczne władze robiły co chciały. Niestety wiele osób myśli dalej po sowiecku i chce zachować tego molocha w centrum miasta.
Tak, tak - najlepiej postawić bramki po obu stronach estakady i pobierać 2 zł od każdego
W gotówce. Od tramwajów też.
To juz staje sie zabawne jak brazylijska telenowela. Zamiast sie komunisci zabrac do pracy to jeden drugiego przekrzykuje. To jest takie polskie komunistyczne działanie. Każdy krzyczy i nic nie robi. Ale reklamę robia za darmo ale na nasz koszt jak zawsze;)

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe