GORĄCY TEMAT Udziały w Ruchu Chorzów zostaną sprzedane? Są pierwsze działania!

Czas czytania: 5 min.

W Ruchu Chorzów dojdzie do rewolucji?. Zdzisław Bik i Aleksander Kurczyk będący dużymi udziałowcami, chcą odsprzedać swoje akcje . Podjęto już pierwsze działania. Szukany jest potencjalny inwestor, ofertę otrzymało również miasto. 

Zdzisław Bik i Aleksander Kurczyk chcą sprzedać swoje akcje 

W Ruchu Chorzów funkcjonuje trzech głównych udziałowców – Miasto Chorzów, Aleksander Kurczyk i Zdzisław Bik. Za sprawą portalu Niebiescy.pl dowiedzieliśmy się, że prywatni inwestorzy są gotowi na sprzedaż akcji. Taki ruch miałby zmienić akcjonariat. Sam klub mógłby skorzystać na tym finansowo. 

Razem z panem Aleksandrem czynimy działania w celu znalezienia wzmocnienia akcjonariatu. Bardzo chętnie podzielimy się naszymi akcjami, żeby ktoś następny mógł dołączyć i wzmocnić Ruch finansowo. Już ponad pół roku temu podpisaliśmy umowę z renomowaną firmą, która poszukuje dodatkowego akcjonariusza. Mamy informację, że zainteresowani są także zagraniczni inwestorzy – powiedział Zdzisław Bik, cytowany przez portal Niebiescy.pl.

Doniesienia te zostały dodatkowo potwierdzone w wywiadzie udzielonym dla Dziennika Zachodniego. Dowiedzieliśmy się, że panowie Bik oraz Kurczyk wciąż chcieliby pozostać w klubie, jednak mogą odsprzedać znaczną część udziałów, aby nowi inwestorzy mieli decydujący głos. Obecnie wraz ze spółkami, którymi zarządzają mają w klubie 50.5 proc. Do realnego zarządzania ma wystarczyć natomiast 40 procent. 

Miasto otrzymało ofertę – w grę wchodzi zamiana?

W rozmowie z red. Jackiem Sroką, Zdzisław Bik zapewnił, że Miasto Chorzów również otrzymało ofertę odkupienia udziałów. Tym samym byłoby wtedy samodzielnym największym akcjonariuszem. Przedmiotem mogą być niepotrzebne aktywa miasta lub nieruchomości. Zlecona została profesjonalna wycena udziałów Zdzisława Bika i Aleksandra Kurczyka. 

We wszystko zaangażowano zewnętrzną firmę. Poszukiwani są inwestorzy z zewnątrz, prowadzone są pierwsze rozmowy. Sytuacja może nabrać tempa w rundzie jesiennej. Mimo, że udziałowcy liczą na szybki rozwój sytuacji, okres września i października wydaje się, najszybszym możliwym terminem. 

Zainteresowanie płynie również od zagranicznych inwestorów. Bik nie ukrywa, że sytuacja byłaby łatwiejsza, gdyby Niebiescy występowali w Ekstraklasie, choć siła marketingowa Ruchu i tak jest bardzo duża. Sami zainteresowani szukają również potencjalnych inwestorów wśród własnych kontaktów, w grę wchodzi transakcja łączona udziałów Zdzisława Bika i Aleksandra Kurczyka.

Zdzisław Bik: „Chciałbym zachować 1 proc. akcji z sentymentu” 

Zdzisław Bik z klubem związany jest od 26 lat. Nie ukrywa, że chciałby przeżyć z Niebieskimi 30-lecie wspólnej działalności. 

Sam chciałbym zachować sobie chociaż 1 procent akcji z powodów sentymentalnych. Jestem tutaj od 26 lat, więc fajnie byłoby obchodzenie 30-lecia funkcjonowania razem z Ruchem Chorzów. W tym roku mam taki fajny jubileusz 40-lecia prowadzenia prywatnej działalności. Przywiązuję wagę do takich symboli, no i też przez to przywiązywanie wagi do tych symboli zrobiliśmy błąd. Już kiedyś zresztą o tym mówiłem, że być może lepiej byłoby, żeby Ruch zaczynał w IV lidze niż spłacać długi za poprzedników, które za dużo nam w sumie nie dały – powiedział Zdzisław Bik na łamach Dziennika Zachodniego. 

Sytuacja w najbliższych tygodniach z pewnością będzie rozwojowa. Czy w chorzowskim klubie nadejdzie zupełnie nowa era? Będziemy informować Państwa na bieżąco!

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe