Wiadomości z Chorzowa

GW: Była współpracowniczka prezydenta Chorzowa usłyszała zarzuty? Chodzi o korupcję

  • Dodano: 2022-09-05 13:00

Gazeta Wyborcza informuje o korupcyjnym elemencie w toczącym się postępowaniu w głośnej sprawie nieprawidłowości w gospodarowaniu publicznymi finansami w chorzowskim magistracie. Była współpracownica Andrzej Kotali przyjęła łapówkę?

Śledztwo w tej sprawie od miesięcy prowadzą wspólnie katowicka Prokuratura Okręgowa i Centralne Biuro Śledcze Policji. Warto przypomnieć, że 23 lutego ubiegłego roku CBŚ wkroczył nie tylko do chorzowskiego Urzędu Miasta, ale również do domu prezydenta Chorzowa, Andrzeja Kotali. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zapukali również do drzwi jego zastępców. Nakaz wystawiła Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Od świtu w chorzowskim magistracie pracowało około 30 funkcjonariuszy. Śledczy weszli również do siedzib spółek miejskich.

W centrum zainteresowania przedstawicieli Centralnego Biura Śledczego miały znaleźć się dokumenty związane ze sprzedażą przez miasto kilku nieruchomości, ale przede wszystkim dokumentacja poświadczająca współpracę z Ruchem Chorzów i pożyczki udzielane Niebieskim. Wśród zabezpieczonych przez śledczych dowodów znalazł się m.in. komputer z protokołami zebrań sztabu wyborczego Andrzeja Kotali.

Prokuratura postawiła zarzuty w sprawie korupcji dwóm osobom

Jak wynika z ustaleń Gazety Wyborczej, do tej pory postawiono zarzuty dwóm osobom – w obu przypadkach chodziło o podejrzenie korupcji. Jedna odpowie za wręczenie łapówki, a druga – wspomniana była bliska współpracownica prezydenta Chorzowa – za przyjęcie korzyści majątkowej. Śledczy nie podają personaliów tych osób, ani jaki był cel propozycji korupcyjnej. Zdaniem GW, mężczyzną, która miał zaproponować łapówkę jest działający w branży gastronomicznej przedsiębiorca, związany z pseudokibicami Ruchu Chorzów.

Wobec tego podejrzanego (który wyszedł z propozycją łapówki – przyp.red) zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego oraz zakazu kontaktowania się z drugą podejrzaną osobą -  poinformowała w rozmowie z Gazetą Wyborczą rzeczniczka prasowa katowickiej prokuratury, prokurator Marta Zawada-Dybek.

Katowicka GW ustaliła, że osobą, którą przyjęła korzyść majątkową była właśnie bliska współpracownica prezydenta Chorzowa. Była, gdyż włodarz miasta zdecydował się ją zwolnić po tym, jak wyszło na jaw, że na blisko dwumiesięczny pobyt wynajęła apartament w czterogwiazdkowym hotelu Diament Arsenal Palace, a rachunek za rezerwację w wysokości blisko 6,6 tys. złotych został wystawiony na konto jednej z miejskich spółek.

Kobieta nie była w stanie podać racjonalnych powodów wynajmu pokoju, przekonywała, że nie zrobiła tego w „celach prywatnych”. Andrzej Kotala zdecydował o zwolnieniu podwładnej w trybie natychmiastowym. Zarzuty prokuratorskie dotyczą jednak okresu, w którym była zatrudniona w Urzędzie Miasta.

Zeznania kobiety doprowadziły do przeszukania ze strony CBŚP

Do tej pory pracownicy chorzowskiego ratusza nie skomentowali oficjalnie zarzutów prokuratury w kwestii korupcji, gdyż nie są „stroną w sprawie”. GW wyjaśnia, że UM Chorzów otrzymał faktury ze strony dwóch biznesmenów na kwotę ponad 100 tysięcy złotych za przeprowadzenie prac na rzecz samorządu.

Okazało się, że nie ma żadnych dokumentów dotyczących tych robót, a zleciła je ustnie była już współpracowniczka prezydenta. Miasto nie zapłaciło za prace, sprawa znajduje się obecnie w sądzie – informują redaktorzy Gazety Wyborczej.

Zwolniona pracownica podczas prowadzonego przez prokuraturę śledztwa złożyła wyjaśnienia i na bazie jej słów CBŚP otrzymało nakaz przeszukania Urzędu Miasta, domów Kotali i jego zastępców. Kobieta poprzez obszerne zeznania może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Komentarze (4)    dodaj »

  • Hrabia

    Taka ludzka natura, jak można będzie kradł.

  • Ii

    Dokładnie. Strona polityczna nie ma znaczenia. Ludzi porządnych i uczciwych w historii Polski można na palcach jednej ręki policzyć. Władza deprawuje.

  • o. bywatel

    Pani Zegarlicka to czytać nie potrafi? To nie współpracowniczce Kotali przedstawiono zarzut, a przedsiębiorcy, który miał jej wręczyć łapówkę!

  • OMG

    Zarzut przyjęcia przyjęcia korzyści majątkowych (łapówki) otrzymała była pracowniczka urzędu. Wyleciała z urzędu z powodu innych nieprawidłowości finansowych. Teraz współpracuje z osobami z PiSu, kibolami i pseudo stowarzyszeniami.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojChorzow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.