Wiadomości z Chorzowa

Jakich składników warto wyzbyć się ze swojej diety?

  • Dodano: 2022-08-25 11:30, aktualizacja: 2022-08-26 09:46

Zdrowe żywienie staje się powoli jednym ze stałych elementów stylu życia. W mediach głośniej mówi się o tym, jak ważna jest jakość spożywanych posiłków. Lekarze i dietetycy  z kolei wyliczają skutki braku dbałości o to, co jemy. Współczesne choroby cywilizacyjne w dużej mierze bowiem wiążą się z nienajlepszą jakością jedzenia. Z czego więc warto zrezygnować, aby nie pogarszać swojego stanu zdrowia?

Zdradliwe cukry proste

Słodki smak dla wielu z nas jest szczególnie atrakcyjny. Słodycze kochają i dzieci, i dorośli. Zamiłowanie do słodkiego smaku może mieć związek z naturalnym mechanizmem przetrwania, który wykształcił się w procesie ewolucji. W zamierzchłych czasach słodki smak był oznaką sporej wartości energetycznej pokarmu, a kalorie były dla praczłowieka ekstremalnie pożądane. Jednak nie trzeba sięgać tak daleko wstecz, aby zobaczyć zależność między słodkim smakiem a biologią. Współczesne noworodki pijąc mleko matki, z pewnością czują jego słodkość, wynikającą z zawartości laktozy. Nie jest to oczywiście uzależniające odczucie, jednak na tyle przyjemne, że pobudza noworodka do ssania życiodajnego mleka.

U dorosłych jednak spożywanie tzw. cukrów prostych nie jest wskazane. Podnoszą gwałtownie poziom glukozy i insuliny we krwi. W efekcie, po początkowym zastrzyku energii pobudzenie szybko mija, a po niedługim czasie znowu czujemy ochotę na posilenie się. Cukier spożywany w nadmiarze odkłada się w formie tkanki tłuszczowej. Z kolei w jamie ustnej, spożycie węglowodanów prostych, w bardzo szybkim czasie powoduje spadek optymalnego pH w ustach. Cukry zamieniają się w niszczące kwasy, powodując demineralizację zębów, a w konsekwencji próchnicę.
Cukry są nam oczywiście potrzebne, ale zamiast węglowodanów prostych bardziej przysłużą się nam złożone. Dietetyczne przepisy uwzględniają tutaj przede wszystkim produkty pełnoziarniste, warzywa, i rośliny strączkowe. Pomagają nasycić żołądek na dłużej i zmniejszają prawdopodobieństwo podjadania między posiłkami.

Polepszacze smaku

Producenci żywności robią wiele, abyśmy kupowali ich wyroby. Do starań tych wlicza się również doprawianie żywności tak zwanymi polepszaczami smaków. Pod tą tajemniczą nazwą kryją się surowce używane w chemii spożywczej. Ich zadaniem jest wzmacnianie smaku i zapachu. Najczęściej występujące produkty z polepszaczami smaku to zupki błyskawiczne, kostki rosołowe, konserwy rybne, słone przekąski typu krakersy czy chipsy. Sztandarowym przykładem składników, o jakich mowa, są glutaminiany sodu. Mają one postać białego, krystalicznego proszku, który sam w sobie nie ma zapachu. Jeśli zaś chodzi o smak, niektórzy określają go jako tak zwany smak umami - charakterystyczny, grzybowo-mięsny. Działanie glutaminianu sodu to wzmacnianie naturalnych aromatów oraz zaostrzanie apetytu. Czy w polepszaczach smaku jest coś złego? Nie, o ile nie spożywamy ich na tyle dużo, że rację bytu zaczyna mieć powiedzenie, jakoby dawka czyniła truciznę. Glutaminian sodu spożywany w nadmiarze może kumulować się w organizmie, wywołując szereg niepożądanych objawów. Dolegliwości ze strony układu pokarmowego, efekty przeczyszczające, bóle głowy, mdłości, skurcze oskrzeli czy ataki astmy to tylko niektóre z nich. Aby ustrzec się przed negatywnymi skutkami glutaminianu sodu i innych substancji chemicznych w żywności, lepiej jest unikać dań gotowych. Wyjątkiem są dobre diety pudełkowe, gdzie danie gotowe oznacza, że podstawione jest nam prosto pod drzwi, a nie, że jego składniki to konserwanty i polepszacze smaków. Zamiast oszukiwać kubki smakowe, cateringi stawiają na świeże przyprawy i prawdziwe smaki produktów sezonowych.

Nadmiar węglowodanów prostych, konserwantów i polepszaczy smaku jest znakiem rozpoznawczym wielu przekąsek ze sklepowych półek. Wspomniane wcześniej chipsy zawierają również sporo niezdrowej soli, która też nie jest wskazana w diecie. Z kolei wiele słodyczy, szczególnie kremów czekoladowych, produkowana jest na bazie oleju palmowego - to kolejny przykład niekoniecznie zdrowego składnika. Wszystkie niekorzystne elementy łączy jedno - ich nadmiaru nie będzie w naszym menu, jeżeli do jego tworzenia podejdziemy naprawdę sumiennie. Zamiast przypadkowych produktów, dokładnie przemyślmy, co, w jakich ilościach i o jakim składzie przechodzi przez nasz żołądek. Oczywiście, nie zawsze mamy czas lub wiedzę, by ten skład analizować. Catering dietetyczny z dostawą może być w tym przypadku pomocny. Nie tylko zdejmie z nas ciężar analizowania składu, liczenia kalorii ale też zaoszczędzi czas na gotowanie.

Sylwia MachowskaSylwia Machowska
Źródło: Art. sponsorowany / Materiał dostarczony przez zleceniodawcę

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojChorzow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.