Chorzowska tężnia będzie gotowa do końca marca. Wykonawca tłumaczy skąd opóźnienie

Czas czytania: 4 min.

Chorzowska tężnia, powstająca na Placu Hutników, będzie gotowa do końca marca. To oznacza półroczne opóźnienie w budowie. Wykonawca inwestycji przeprasza mieszkańców Chorzowa za to opóźnienie i tłumaczy skąd wzięło się zahamowanie prac budowlanych. 

Wykończenietężni uzależnione jest od pogody

Tężnia w Chorzowie jest już prawie gotowa. Jak informuje wykonawca trzeba jeszcze zamontować dwa koła o średnicy 2,4 metra, które będzie wprawiać w ruch solanka ipłyty na wykończenie basenu na solankę. Te prace są jednak uzależnione od pogody.

– Żeby zamontować granitowe płyty konieczna jest odpowiednia temperatura – przez całą dobę musi być co najmniej +5 st. C. Gdybyśmy zamontowali granit przy niższej temperaturze, to będzie on odpadał – tłumaczy Krzysztof Łazarz, z firmy Rudeks.

Przypomnijmy, że budowa tężni miała się zakończyć do 30 września ubiegłego roku. Jednak już na początku września wiadomo było, że to się nie uda i wykonawca zwrócił się do Urzędu Miasta z prośbą o przedłużenie terminu. W piśmie datowanym na 4. 09. 2019 r., które prezentujemy pod tekstem, firma Rudeks tłumaczy powody opóźnień. 

– Uważaliśmy i nadal uważamy, że nasze argumenty były zasadne. Po uzyskaniu negatywnej dla nas odpowiedzi, chcieliśmy osobiście przedstawić prezydentowi problemy z jakimi możemy się spotkać w czasie letniej realizacji inwestycji. Niestety w sekretariacie miasta otrzymaliśmy negatywną odpowiedź na naszą prośbę o spotkania z prezydentem – podkreśla Anna Łazarz z firmy Rudeks.

Jak wykonawca tłumaczy powody opóźnienia w budowie tężni?

W piśmie, które firma Rudeks skierowała do Urzędu Miasta, wykonawca tłumaczy m.in., że jednym z najważniejszych elementów tężni są odpowiednio ułożone krzaki tarniny. Te, które firma pozyskała w lutym 2019 r., w ciągu upalnego lata wyschły i nie nadawały się do ułożenia w tężni.

– Technologia ułożenia krzaków tarniny wymaga maksymalnego ich zagęszczenia i dociśnięcia drewnianą łatą wzdłużną. Należyte ułożenie obecnie zmagazynowanych krzaków przy maksymalnym zagęszczeniu spowoduje ich kruszenie, co skutkować będzie pojawieniem się szczeliny pomiędzy łatą dociskową a krzakami, w konsekwencji wypadaniem krzaków – czytamy w piśmie do Urzędu Miasta Chorzów.

Przedstawiciele firmy Rudeks podkreślają, że cała ich załoga to fachowcy z ponad 30-letnim doświadczeniem w budowie tężni i – jako profesjonaliści – nie mogli się zgodzić na ułożenie suchych krzaków tarniny. 

Chcemy przeprosić mieszkańców za opóźnienie w tak oczekiwanej inwestycji jaką była budowa tężni solankowej, ale wynikało ono tylko z troski o dobre, rzetelne i profesjonalne wykonanie tężni – podkreśla Anna Łazarz.

Sprawa budowy tężni prawdopodobnie nie skończy się wraz z oddaniem inwestycji do użytku. Kwestia naliczanych przez miasto kar dla wykonawcy może się skończyć w sądzie. Krzysztof Łazarz zamierza także skierować do sądu sprawę dotyczącą ewentualnego naruszenia dóbr osobistych. 

Komentarze (22) DODAJ

Kto wymyślił tężnię przy głównej drodze?
mieszkańcy Chorzowa, akurat tutaj sami sobie mieszkańcy wybrali co ma być w tym miejscu
Brawo dobrze wydane pieniądze. Od marca nie będzie lekarza pediatry w przychodni na trzynieckiej. Panie prezydęcie, pomoże Pan?
Przepisz się do Betamedu, rzut beretem.
Przychodnie to NZOZ. Spytaj Ministra Zdrowia.
Mnie bardziej zastanawia jakie korzyści ma przynieść miastu tężnia solankowa zbudowana zaraz obok estakady. Raczej nie jest to rozwiązanie, które zapewni czyste powietrze w okolicy.
To jest pomysł co najmniej głupi! Pamiętam jednak, że był jeszcze głupszy - tężni chciano postawić na rynku, tuż obok estakady. Cudownie wciągała by spaliny, które może by zdrowotnie wdychać ;) Mam wrażenie, że w tym mieście myślenie jest bardzo deficytowe!
Taki, że częściej trzeba będzie wymieniać solankę
Te pisemko jest śmieszne. Po tylu latach dośwadczenia nie potrafią poprawnie pisma napisać. Co robili od czerwca do września? Czy przy aneksowaniu umowy do końca 2019 roku skończyliby? Raczej nie.
To pisalem ja - Jarząbek, trener II klasy
to pisałem ja Adam Małysz skoczek
to pisałem ja Adam Małysz skoczek
To skocz!
Jeżeli tarninę, jak piszą, można pozyskać od listopada, to mogliby skończyć w grudniu. Śmieszne to są władze Chorzowa, które twierdziły, że nie wiadomo skąd opóźnienie, a z pisma wynika, że wiedzieli co najmniej od początku września.
To dlaczego nie skończyli do grudnia 2019 roku?
Bo Kotala się wypiął i zaczął naliczać kary, których nie było w umowie?
Są :). Jakby ich nie było to wykonawca tak by nie skamlał. Oczywiście jego prawo do sądu się odwołać, ale szanze marne.
Potrafisz czytać ze zrozumieniem? W umowie jest mowa o karze jednorazowej 9,3 tys. złotych, a oni chcieli tyle za każdy dzień. Idioci nie wiedzieli co mają w umowie.
według mnie Wykonawca kłamie. Pogoda była całkiem ładna pogoda i robotnicy nic nie robili i bardzo powoli i udawali kombinuję i cały czas siedzieli i gadali. To prawda bo przechodziłem i widziałem
A co mieli robić jak dobrej tarniny nie było? Potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe