Dramatyczne zakończenie „Rajzy dla Marceliny”. Chciał pomóc chorej partnerce, a został pobity
Kuba wyruszył w rowerową „Rajzę dla Marceliny”, by nagłośnić zbiórkę na leczenie swojej partnerki chorej na raka szyjki macicy. Zamiast otrzymać wsparcie, został pobity, a wyprawę trzeba było przerwać.
„Rajza dla Marceliny” zakończona przed czasem
W środę 9 września Kuba wyruszył spod Urzędu Miasta Chorzów w „Rajzę dla Michaliny”. Rowerowa wyprawa prowadząca wokół historycznych granic Górnego Śląska miała zwrócić uwagę na internetową zbiórkę na rzecz walczącej z rakiem szyjki macicy partnerki mężczyzny.
Kuba przemierzał kolejne kilometry, aby wspomóc swoją ukochaną, a trasa była zaplanowana tak, aby w razie potrzeby mężczyzna mógł być blisko domu oraz szpitala. Do zbiórki dołączyło wiele osób i wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem aż do felernego piątku 11 września. Tego dnia wieczorem w Ostrawie mężczyzna został pobity. O sprawie poinformowała Cargo Familia, która relacjonowała w mediach społecznościowych wyprawę Kuby.
– Kuba Heisig wczoraj wieczorem w Ostrawie został pobity. Mężczyźni pochodzenia najprawdopodobniej polskiego krzyczeli, że jest Ukraińcem oraz banderowcem. Powodem był kapelusz w barwach Górnego Śląska – przekazano w mediach społecznościowych.
Mężczyznatrafił do szpitala na badania. Sprawa została zgłoszona na policję, a cała wyprawa zakończyła się przed czasem.
– Kuba po tym incydencie chciał kontynuować trasę, musiałam wybić mu to z głowy. Przykro mi, że nie udało się przejechać całej trasy, natomiast w obecnym stanie stres jest czymś, czego potrzebuje najmniej – czytamy w mediach społecznościowych.
Pobicie wpłynęło na zbiórkę. Rekordowe wsparcie
Jak się okazało, pobicie mężczyzny wpłynęło na przebieg internetowej zbiórki. Do akcji dołączyło jeszcze więcej osób, w tym znani blogerzy i influencerzy. Kwota, którą udało się do tej pory zebrać, przekracza już 600 tysięcy złotych, a to jeszcze nie koniec. W dalszym ciągu można wpłacać pieniądze, które pomogą Marcelinie w walce z chorobą.
Historia walczącej z rakiem Marceliny
Marcelina ma 30 lat i jest mamą trójki dzieci. Problemy ze zdrowiem zaczęły się, gdy zaszła w ciążę. Radosną nowinę zakłóciły komplikacje, wizyty w szpitalach a później przerażająca diagnoza – rak szyjki macicy w III stadium. Kobieta rozpoczęła walkę o swoje życie i powrót do zdrowia. Marcelina przechodzi chemioterapię, która znacznie osłabia jej organizm.
– Skutki uboczne, ogromne osłabienie oraz zakrzepica sprawiły, że najprostsze czynności stały się dla mnie ogromnym wyzwaniem. Nie jestem w stanie normalnie pracować – czytamy w opisie zbiórki.
Kuba, partner Marceliny, również musiał ograniczyć swoją pracę, aby móc zająć się walczącą o zdrowie kobietą oraz dziećmi. Powstała internetowa zbiórka, która miała pomóc rodzinie pokryć kosztowne leczenie. W celu nagłośnienia zbiórki Kuba wyruszył we wspomnianą wcześniej „Rajzę dla Marceliny”.
Jeśli chcecie wesprzeć Marcelinę, nadal możecie dołączyć do zbiórki. Znajdziecie ją TUTAJ.

Dodaj komentarz