Łzy św. Wawrzyńca już dziś
Dzisiejsza noc to noc niezwykłych zjawisk na niebie. Z 12 na 13 sierpnia bowiem przypada jeden z momentów największej aktywności meteorów. Niestety obserwacja tym razem będzie utrudniona. Wszystkiemu winny jest Księżyc.
Jest w okolicach pełni (nastąpi ona jutro, 13. 08. o godz. 20. 58).
To proste: by było dobrze widać meteory musi być ciemno – mówi Lech Motyka, dyrektor Planetarium Śląskiego. – A Księżyc w pełni sprawia, że tło nieba się rozjaśnia i perseidy są słabo widoczne.
Meteory często są nazywane spadającymi gwiazdami. Zjawisko to polega na przelocie na tle gwiazd jasnego obiektu, który ułamku sekundy gaśnie nie pozostawiając po sobie śladu. Wywołują je zazwyczaj drobne okruchy materii międzygwiezdnej, które Ziemia spotyka na swojej drodze. Przyciągane przez ziemskie pole grawitacyjne przelatują z prędkością dochodzącą do kilkudziesięciu km/s przez gęste warstwy naszej atmosfery.
Obserwujemy ślad tego przelotu w postaci zjawiska świetlnego, czyli meteoru. Małe bryłki materii całkowicie spalają się w atmosferze, natomiast większe mogą dotrzeć do powierzchni Ziemi – te z kolei nazywamy meteorytami – wyjaśnia Motyka.
Perseidy są chyba najbardziej znanym rojem meteorów. Okres ich aktywności przypada na czas od drugiej połowy lipca do nocy z 12 na 13 sierpnia. Wtedy Ziemia przechodzi przez drobiny materii pozostawione przez kometę Swift – Tuttle.
W Polsce perseidy znane są również pod nazwą łez św. Wawrzyńca. Kiedy warunki są lepsze niż tegoroczne można doliczyć się dziesiątek szybkich meteorytów.
Tagi:
Planetarium

















Dodaj komentarz