Nawiedzony toster pani Watterson – groteska o człowieku i machinie. Od 13 marca 2026 roku w Teatrze Rozrywki
Groteska? Satyra społeczna? Dystopia? A może dramat biograficzny, jak określił błyskotliwy tekst Małgorzaty Margarity Bieńkowskiej (laureatka nagrody dramaturgicznej Aurora) ZAiKS?
Nawiedzony toster pani Watterson w Teatrze Rozrywki
Inscenizacja Nawiedzonego tostera pani Watterson jest z pewnością owocem partnerskiej współpracy kolektywu, który na potrzeby realizacji zawiązał reżyser Dominik Gorbaczyński (laureat programu rezydencyjnego WyspianKiss). Spektakl wykluwał się stopniowo, dzięki wnikliwej refleksji nad oryginalnym tekstem, inicjatywie i inwencji aktorów, unikatowej sprawności literackiej dramaturżki i świeżości spojrzenia reżysera. W procesie twórczym najmłodsi artyści mieli okazję wejść w dialog z przedstawicielkami pokolenia, które debiutowało scenicznie trzy dekady przed nimi. Dzięki temu w Nawiedzonym tosterze pani Watterson słychać nie tylko głos młodej generacji twórców, wypadkową ich przemyśleń, doświadczeń i eksperymentów, ale i echa zderzania ich wyobrażeń o wydarzeniach z przeszłości z realnym doświadczeniem koleżanek po fachu.
Sama historia wydaje się tyleż absurdalna, co bardzo życiowa. Pani Watterson (Izabella Malik) w bliżej nieokreślonym konflikcie zbrojnym traci wszystkie kończyny, a co gorsza – traci również życiową partnerkę (Ewa Grysko). Po tragicznym wypadku budzi się w niezrozumiałym dla niej, nieco demonicznym świecie. Pracownicy korporacji beznamiętnym głosem zachęcają tu klientów, by zaangażowali się w ruch death positivity (promocja na rozrusznik serca właśnie się skończyła) a zamiast palców wstawili sobie w dłonie długopisy (czyż nie praktyczniej?). Akuszerką tego porządku jest pani Coach (Inga Chmurzyńska) – seksowna, entuzjastyczna (by nie powiedzieć maniakalna) półbogini, a jej nemezis – ekspunk Pan (Samuel Drobisz), alegoria buntu, rewolucyjnej siły, która pragnie zmiany. Jak to jednak z rewolucjami bywa, po drodze sieje zniszczenie. Jasio i Rankor (Magdalena Kawecka, Natan Nogaj), pracownicy firmy, która zasponsorowała pani Watterson wymianę kończyn, początkowo z pełnym przekonaniem i profesjonalizmem realizują misję egzorcyzmowania tostera (główna bohaterka otrzymała go za zasługi dla ojczyzny). Z czasem jednak wszystko zaczyna się sypać. Żadna z metod radzenia sobie z problemami – surprise, surprise – nie działa. Ani wizualizacja, ani ślepe trzymanie się procedur, ani nawet krzyk sprzeciwu, który okazuje się jedynie pijackim rykiem spod ławki.
Nawiedzony toster pani Watterson staje się tym samym opowieścią o poszukiwaniu sensu w bezsensie i fundamentu tam, gdzie wszystkie opowieści, jakie dawały niegdyś nadzieję, wyczerpały się bezpowrotnie. Jest dialogiem z pokoleniem, które pamięta zapach skóry, trzask ogniska, szorstkość żwiru; które miało w sobie siłę, by burzyć mury i zmieniać świat. Historią o budowaniu tożsamości w zanonimizowanym świecie, składaniu codzienności na nowo i próbie patrzenia w przyszłość z czułością i miłością do wszystkich żyjących w nim istot. Mimo wszystko.
Realizatorzy:
- reżyseria: Dominik Gorbaczyński
- autorka tekstu, dramaturgia: Małgorzata Margarita Bieńkowska
- choreografia: Magdalena Kawecka
- scenografia, kostiumy, światło: Julia Zawadzka
- muzyka: Maciej Bieniawski
- multimedia, plakat: Otalia Łysakowska
- asystent reżysera: Ewa Grysko
- asystent scenografa i kostiumografa: Anna Drobczyk, Maja Ucińska
- inspicjent: Artur Wacławek
- sufler: Katarzyna Grad
Obsada:
- Pani Watterson: Izabella Malik
- Toster: Ewa Grysko
- Rankor: Natan Nogaj (gościnnie)
- Jasio: Magdalena Kawecka (gościnnie)
- Coach: Inga Chmurzyńska (gościnnie)
- PAN: Samuel Drobisz (gościnnie)
prapremiera: 13 marca 2026 r.,
kolejne spektakle: 14 i 15 marca 2026 r.
czas trwania: ok. 110 minut bez przerwy
















Dodaj komentarz