Orła cień nad chorzowskim ZOO

Czas czytania: 1 min.

Już po raz trzeci w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym odbył się pokaz lotów orłów i sokołów.


Orzeł kordylierski zatoczył koło nad zebraną publicznością i znikł w koronie drzewokalających łąkę. Przez dłuższy czas nie dawał się zwabić ani gwizdom sokolnika, ani trzymanym przez niego kawałkiem mięsa. Dopiero kiedy się oswoił z nową dla niego okolicą przyleciał do jego ręki.


Już po raz trzeci w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym, na łące nad wybiegiem dla słoni, odbył się pokaz lotów orłów i sokołów. Sokolnicy z Leśnego Parku Niespodzianek w Ustroniu zaprezentowali kontrolowane loty swoich podopiecznych. Był to niezwykły pokaz więzi łączących człowieka z drapieżnymi ptakami. Poza orłem kordylierskim o imieniu Shila, zaprezentowano loty myszołowa zwyczajnego i jastrzębia. Z uwięzi przyglądał się pokazowi okazały puchacz. Ptaki przelatywały tuż nad głowami publiczności, nieomylnie trafiając na rękę sokolnika.


Ich ułożenie trwa co najmniej dwa miesiące, a w przypadku sów – wbrew przypisywanej im mądrości – przeciąga się do pół roku. Ten trud wynagradza satysfakcja z późniejszych reakcji ptaków, które nawet skryte wśród drzew przylatują na jedno zawołanie lub gest ręką” – powiedział sokolnik Tomasz Zawadzak.

Komentarze (1) DODAJ

Pięknie było, drapieżne ptaki na wyciągnięcie ręki. Jeśli ktoś nie odwiedził zoo, następna okazja we wrześniu!

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe