Po 11 latach wróciła do schroniska. Stan 16-letniej Diany jest bardzo zły
Jedenaście lat temu została adoptowana ze schroniska w Chorzowie. Miała wtedy trafić do domu na resztę swojego życia. Dziś 16-letnia Diana ponownie znalazła się za schroniskowymi kratami. Jak informują pracownicy PSIKOT-u, suczka wróciła, ponieważ jej opiekunowie uznali, że nie radzą sobie z jej starością i problemami zdrowotnymi.
Pracownicy schroniska nie kryją emocji. Jak podkreślają, przyjęcie zwierzęcia pod swój dach oznacza odpowiedzialność nie tylko za czas, gdy jest młode i zdrowe, ale również za chorobę, starość i ostatnie lata życia.
„Bo jest stary. Bo nie daje rady chodzić po schodach. Bo sika w domu” – napisali przedstawiciele Schroniska PSIKOT w Chorzowie, opisując historię Diany.
Jak dodali, jej poprzedni opiekunowie nie zdecydowali się na eutanazję, ale oddali psa do schroniska.
Diana po adopcji spędziła 11 lat w domu. Teraz potrzebuje pomocy
Jak przekazali pracownicy PSIKOT-u, Diana ma obecnie około 16 lat. Po powrocie do schroniska najpierw pozwolono jej odpocząć, a następnie rozpoczęto diagnostykę.
Wyniki badań okazały się bardzo niepokojące. Suczka jest skrajnie wychudzona, ma zaniki mięśniowe, bardzo długie pazury oraz duży kamień nazębny. Lekarz stwierdził również nieprawidłowości w badaniu serca, brak odruchu korektury w tylnych łapach oraz guz w okolicy pępka wielkości piłeczki pingpongowej.
Diana ma także problemy z oddawaniem moczu. Wstępne badania krwi wykazały bardzo wysoki poziom kreatyniny – według schroniska około pięciokrotnie przekraczający normę.
Schronisko: stary pies potrzebuje opieki, nie porzucenia
Pracownicy PSIKOT-u podkreślają, że oddanie starszego, chorego zwierzęcia do schroniska jest dla niego ogromnym stresem. Pies, który przez lata żył w domu, nagle trafia do zupełnie obcego miejsca, bez swoich ludzi i znanego otoczenia.
„Oddanie starego psa do schroniska nie jest aktem miłosierdzia. Jest okrucieństwem” – napisali przedstawiciele placówki, apelując do właścicieli zwierząt o odpowiedzialność.
Jak zaznaczyli, w przypadku cierpienia zwierzęcia konieczna jest konsultacja z lekarzem weterynarii i wspólne podjęcie decyzji dotyczącej dalszego postępowania. Czasem oznacza to długotrwałe leczenie i opiekę nad seniorem, a w sytuacji nieuleczalnego cierpienia – humanitarną eutanazję.
Diana przechodzi kolejne badania. Schronisko prosi o wsparcie
Diana trafiła na dalszą diagnostykę do zewnętrznej kliniki, gdzie wykonane mają zostać m.in. badania USG i RTG. Pracownicy schroniska zaznaczają, że ze względu na wiek suczki i wyniki pierwszych badań sytuacja jest trudna, ale chcą zrobić wszystko, aby ustalić, jak można jej pomóc.
„Nie będziemy czarować: przy jej wieku i wynikach wygląda to bardzo źle. Zrobimy wszystko, żeby ustalić, co jej dolega i jak możemy jej pomóc” – przekazał PSIKOT.
Schronisko zwróciło się również do osób, które chciałyby wesprzeć leczenie swoich podopiecznych. Wpłaty BLIK można kierować na numer 789 711 811, wpisując tytuł: PSIKOT.


Dodaj komentarz