Zakończyła się II edycja Parkowej Korony Biegów
Ewa Cieniawska to nowa królowa, a Jakub Lysko ponowny król biegowych tras w Parku Śląskim. Dobiegła końca druga edycja Parkowej Korony Biegów. W sześciu startach udział wzięło ponad 2 tysiące osób.
Tegoroczna „Korona" rozpoczęła się w marcu, od Biegu Wiosennego. Potem były dwie edycje Parkowej Mili, przedzielone Gryfnym Biegiem. Największym powodzeniem cieszył się Parkowy Półmaraton. Cykl zakończono 20 września, Biegiem Równonocnym.
– Idea zorganizowanego biegania po Parku Śląskim przyjęła się doskonale i myślę, że będzie się jeszcze bardziej rozwijała – podkreśla August Jakubik, uznany ultramartończyk, który pomaga w organizacji cyklu. – Frekwencja z roku na rok wzrasta. Coraz więcej osób biega, a dzięki temu nasze społeczeństwo jest coraz zdrowsze – dodaje.
"Korona" w liczbach
Cały cykl ukończyło prawie 70 osób (wzięło udział w czterech lub więcej startach). 28 osób uczestniczyło we wszystkich biegach. Jakub Lysko przebiegł sześć biegów, czyli 44 kilometry i 297 metrów w 2 godziny 40 minut i 22 sekundy, a Ewa Cieniawska, ten sam dystans pokonała w 3 godziny 36 minut i 23 sekundy. Podczas tegorocznej „Korony", we wszystkich biegach wystartowało 2213 osób.
– Zależało mi, aby też w tym roku wziąć udział we wszystkich startach. Cieszę się, że powtórzyłem ten sukces, choć tym razem było chyba trochę trudniej. Rywale mocno deptali mi po piętach, ale się udało – mówi Jakub Lysko, tegoroczny zwycięzca „Korony". – W drugiej edycji najbardziej podobał mi się Bieg Równonocny. Im późniejsza faza sezonu, tym lepszą miałem formę. Dlatego po zmroku biegło mi się bardzo swobodnie.
Dla Ewy Cieniawskiej był to pierwszy start w cyklu biegowym. I już zwycięski.
– Jestem mile zaskoczona. Największą trudność sprawił mi półmaraton. To mój pierwszy start na tak długim dystansie. Atmosfera jest tutaj fantastyczna. W przyszłym roku zamierzam bronić tytułu królowej – deklaruje.
Jeszcze jeden start
Zdaniem Jakubika obecna forma cyklu się sprawdza i należy ją doskonalić.
– Padła propozycja, aby w przyszłym roku dodać do niej jeszcze jeden start, Bieg Górski. To dobry kierunek. Natomiast wydaje mi się, że dalsza rozbudowa byłaby niewskazana. Rynek na Śląsku jest bardzo nasycony różnymi biegami, więc byłby to przesyt. Ta formuła, plus jeden Bieg Górski, to idealne rozwiązanie. I postaramy się je utrzymać – zapowiada August i dodaje: – Błędy? One oczywiście się zdarzają. Nie popełnia się ich tylko wtedy, gdy nie robi się nic. Będziemy starali się je eliminować i działać tak, aby ludzie byli jeszcze bardziej zadowoleni i jeszcze chętniej uczestniczyli w organizowanych przez nas startach.


















Dodaj komentarz