Zakończyła się wyczekiwana przez Urząd Miasta kontrola elektrociepłowni CEZ przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Inspektor stwierdza jasno: CEZ naruszył warunki pozwolenia zintegrowanego udzielonego przez Marszałka Województwa Śląskiego.
Już w lutym w pismach kierowanych do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wskazywaliśmy, że działalność elektrociepłowni nie tylko przeszkadza mieszkańcom i jak mówią zagraża ich zdrowiu, ale wprost może naruszać wydane zakładowi pozwolenie. Cieszę się, że Wojewódzki Inspektor potwierdził nasze przypuszczenia, bo to daje nam wszystkim kolejne narzędzia do walki z fetorem i samozapłonami biomasy - mówi Andrzej Kotala, Prezydent Chorzowa.
Problem odoru i samozapłonów hałd biomasy trwa od zeszłego roku
Urząd Miasta już w czerwcu 2019 wezwał spółkę do jego rozwiązania. Przez kolejne miesiące Miasto Chorzów wraz z mieszkańcami Maciejkowic i Chorzowa Starego interweniowali w tej sprawie dziesiątki razy w CEZie, Urzędzie Marszałkowskim i Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska. O sprawie wielokrotnie informowana była policja i straż pożarna. Solidarna współpraca mieszkańców i Urzędu Miasta, a także medialna burza wywołana po briefingu Prezydenta Miasta i mieszkańców, w końcu przynoszą efekty. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wszczął postępowanie zmierzające do zobowiązania zakładu do usunięcia biomasy z miejsc zlokalizowanych poza terenem elektrociepłowni. Ponadto WIOŚ wskazał, że wskazane w pozwoleniu rozwiązania techniczne dot. zabezpieczenia biomasy nie zostały dotrzymane.
Problem, z którym zmagają się przede wszystkim mieszkańcy Chorzowa Starego i Maciejkowic polega na nieodpowiednim składowaniu biomasy wykorzystywanej przez elektrociepłownię do spalania wraz z węglem. Zakład wykorzystywał już wysłody buraczane i jabłkowe. Aktualnie są to łuski i pellet słonecznika, które bez zabezpieczenia zlokalizowano na składowisku przy ul. Królowej Jadwigi oraz na terenie Zakładów Azotowych. Nieosłonięte niczym hałdy biomasy, bez zabezpieczenia i odwodnienia terenu, ulegają procesom gnilnym, a upalne lato doprowadza też do niekontrolowanych zapłonów substancji. Oprócz ogromnego fetoru i niebezpieczeństwa pożaru, niezabezpieczona biomasa jest też źródłem wylęgu muszek owocówek.
Urząd Miasta nie ma jednak możliwości, aby samodzielnie doprowadzić do zlikwidowania problemu powstającego z biomasy. Takie kompetencje ma Marszałek Województwa Śląskiego, który jest właściwy dla wydania pozwolenia zintegrowanego dla CEZ. Wydaje się jednak, że dowody dostarczone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska będą wystarczające, aby Urząd Marszałkowski powziął działania. Działania zapowiedziała też już sama elektrociepłownia.
W piśmie opublikowanym po spotkaniu z Prezydentem Miasta spółka informuje, że zlikwiduje zalegającą biomasę do końca października
Takie zapewnienia ze strony CEZu słyszeliśmy już wcześniej i pomimo naszych działań niewiele z nich wyniknęło. Liczymy na to, że tym razem będzie inaczej. Będziemy patrzeć zakładowi na ręce i pilnować terminów wskazanych przez zakład. Liczymy też na to, że jeśli zakład nie wywiąże się z danej obietnicy, to solidarnie z mieszkańcami, Urzędem Marszałkowskim i Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska doprowadzimy do ostatecznego zlikwidowania tego problemu - zaznacza Marcin Michalik, Wiceprezydent Chorzowa.