Wiadomości z Chorzowa

Śląskie: niecovidowe oddziały szpitalne pracują intensywnie mimo pandemii

  • Dodano: 2022-02-14 06:00, aktualizacja: 2022-02-14 06:21

Pandemia i konieczność zapewnienia miejsc dla chorych na COVID-19 ograniczyła działalność szpitali w innych zakresach, mimo to niecovidowe oddziały pracują pełną parą – oceniają szefowie dwóch dużych szpitali miejskich w Śląskiem - w Gliwicach i Sosnowcu.

W Sosnowieckim Szpitalu Miejskim działa obecnie 110 łóżek dla pacjentów chorych na COVID-19, w tym 6 z respiratorami dla najciężej chorych. Łóżka te utworzono w miejsce innych oddziałów szpitala. Dlatego do odwołania wstrzymane są przyjęcia pacjentów niezarażonych do oddziałów: chorób wewnętrznych, neurologii z pododdziałem udarowym, chirurgii ogólnej z otolaryngologią, urologii i geriatrii. Personel medyczny tych oddziałów został przesunięty do pracy w oddziałach covidowych, zlokalizowanych przy ul. Zegadłowicza 3.

Z zachowaniem reżimu sanitarnego szpital wciąż przyjmuje natomiast pacjentów do oddziałów: rehabilitacji neurologicznej, klinicznego oddziału perinatologii i ginekologii onkologicznej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu z pododdziałem chirurgii artroskopowej, psychiatrycznego dla chorych somatycznie oraz Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego.

Bez zmian działa też w Sosnowieckim Szpitalu Miejskim położnictwo i oddział noworodkowy. Ta część szpitala ma odrębne wejście i jest całkowicie odseparowana od przestrzeni, w której przebywają pozostali pacjenci. Dzięki specjalnym procedurom i reżimowi sanitarnemu szpital utrzymuje porody rodzinne.

Bez zmian w trybie urazowym działa także oddział ortopedii.

Ciągłość opieki nad Pacjentami ortopedycznymi jest szczególnie ważna w okresie zimowym, kiedy złamań i urazów jest najwięcej. Dla szpitala priorytetem jest uwzględnienie wynikających z tego potrzeb pacjentów – podkreśla prezes szpitala Aneta Kawka.

Jej zdaniem zauważalny jest efekt tzw. "długu zdrowotnego", ponieważ pacjenci, którzy trafiają do szpitala, są zazwyczaj w ciężkim stanie. Są to zarówno osoby zakażone koronawirusem, jak i z innymi schorzeniami. "Pacjenci zwlekają z wizytą u lekarzy opieki ambulatoryjnej, a także unikają hospitalizacji. Powodem takich decyzji jest najczęściej obawa przed diagnozą i leczeniem. Skutkuje to sytuacją, w której pacjenci trafiają do szpitala dopiero w stanie istotnego pogorszenia stanu zdrowia. To przykry efekt uboczny tego okresu, podczas którego stan zdrowia chorych znacznie się pogorszył, i który skutkował nagromadzeniem się schorzeń towarzyszących i komplikacji" – ocenia prezes Aneta Kawka.

Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach 1 maja 2020 r. stał się jednym z pierwszych w województwie śląskich szpitali jednoimiennych, przeznaczonych dla chorych z ciężkim przebiegiem COVID-19. Jak przyznaje prezes placówki Przemysław Gliklich to, że szpital działa w dwóch budynkach - przy Zygmunta Starego 20 oraz przy Kościuszki 29 - stało się w czasie pandemii koronawirusa korzystne. Placówka przy Zygmunta Starego stała się szpitalem covidowym.

Największym sukcesem stało się niewątpliwie stworzenie możliwości specjalistycznej hemodializoterapii pacjentom zakażonym wirusem SARS-CoV-2 w szpitalu przy ul. Zygmunta Starego 20 – podkreśla prezes.

W tym samym czasie przy Kościuszki 29 działały i działają nieprzerwanie oddziały: kardiologii, pediatrii, chirurgii dziecięcej, ortopedii, chorób wewnętrznych, chirurgii oraz urologii i urologii onkologicznej. Obłożenie oddziałów niecovidowych w 2021 roku było - jak informuje szpital - duże i średnie: np. na kardiologii wyniosło 95 proc., a na chirurgii - blisko 72 proc.

Najmniej pacjentów przyjęliśmy na oddziałach, które tylko czasowo wznowiły działalność, gdy pozwoliła na to sytuacja epidemiczna, w placówce przy Zygmunta Starego 20: mowa o okulistyce i rehabilitacji - wskazuje prezes Gliklich.

Dodaje, że mimo pandemii placówka stara się wzbogacać ofertę świadczeń, ze szczególnym uwzględnieniem procedur dla pacjentów walczących z chorobą nowotworową. Niemal 100 operacji laparoskopowych w 2020 r. przeprowadził zespół pod kierunkiem ordynatora oddziału urologii i urologii onkologicznej dr. Andrzeja Kupilasa. Z kolei zespół oddziału ortopedii pod kierunkiem dr. Andrzeja Baryluka z sukcesem rozpoczął przeprowadzanie niezwykle skomplikowanych operacji endoprotezoplastyki onkologicznej.

Motywujemy pacjentów do udziału w programie Profilaktyka 40 Plus, który realizujemy nieprzerwanie, a teraz badania można wykonać do czerwca 2022 roku. Niestety, wciąż zmagamy się ze stereotypem: jak nic nie boli to po co się badać. Chodzi właśnie o to, aby wyprzedzić chorobę, nie dać jej szansy na rozwinięcie się. Mieliśmy już pacjentów, którzy właśnie po wykonaniu podstawowych badań w ramach programu byli pilnie kierowani do dalszej diagnostyki np. z powodu podejrzenia cukrzycy - podkreśla prezes Przemysław Gliklich.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojChorzow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.