Wiadomości z Chorzowa

Zabójstwo w Parku Śląskim: Wniosek o areszt dla Kamila Ż. rozpatrzony przez sąd 9 maja

  • Dodano: 2022-04-09 19:00

Do 9 maja trzeba będzie poczekać na rozpatrzenie przez sąd wniosku o areszt dla Kamila Ż., podejrzanego o zabójstwo w Parku Śląskim Pawła K., dziennikarza TVN. Prokuratura wnioskuje o cofnięcie mężczyźnie paszportu.

Dokładnie dwa tygodnie minęły od dramatycznych wydarzeń w Parku Śląskim. Wciąż poszukiwany Kamil Ż. otrzymał w ubiegłym tygodniu zarzut zabójstwa. Podejrzany o morderstwo z użyciem noża mężczyzna najprawdopodobniej uciekł za granicę. Jest oskarżony również o bezprawne użycie urządzenia lokalizującego.

Zbrodnia ma tło obyczajowe – Kamil Ż. jest mężem kobiety, która spotkała się z dziennikarzem TVN, Pawłem K. 35-latek zadał reporterowi aż 50 ciosów nożem, a 29-letnia kobieta natychmiast zawiozła poszkodowanego na katowickie pogotowie. Mimo starań lekarzy, nie udało się go uratować. Kamil Ż. przed ucieczką zdemontował lokalizator GPS zamontowany wcześniej w samochodzie Eweliny Ż. Para jest w trakcie sprawy rozwodowej.

Całe zdarzenie zarejestrował monitoring stadionu GKS Katowice. Sprawca porzucił na miejscu morderstwa czapkę i narzędzie zbrodni – kuchenny nóż. Oba przedmioty zabezpieczyli policjanci.

Chorzowska Prokuratura Rejonowa wnioskowała o rozpatrzenie sprawy w trybie pilnym, jednak sąd nie uznał tego za zasadne i rozpatrzenie wniosku o areszt nastąpi dopiero 9 maja. Do tego czasu poszukiwany mężczyzna ma możliwość swobodnego poruszania się po państwach Europy.

Aby można było go zatrzymać i sprowadzić do Polski potrzebny jest europejski nakaz aresztowania, czyli ENA, a także list gończy. O tym może zdecydować wyłącznie sąd, więc śledczy w tej chwili mają związane ręce.

Wniosek o areszt dla Kamila Ż. zostanie rozpatrzony przez sąd 9 maja

Prokuraturze udało się jednak sprawdzić logowanie telefonu 35-latka. Pierwsze z nich potwierdza jego obecność w miejscu zabójstwa tragicznej nocy. Z kolejnych logowań GPS urządzenia śledczy dowiedzieli się, że mężczyzna zmierza w stronę granicy polsko-niemieckiej. Udało się mu przejść przez przejście graniczne w Jędrzychowicach, a później pojawił się w miejscowości w Niemczech, w której mieszka jego rodzina (babcia). Po zabójstwie Kamil Ż. nie pojawił się w pracy, ani w miejscu zamieszkania, nie ma z nim również żadnego kontaktu.

W celu szybszego zatrzymania mężczyzny przez ograniczenie mu możliwości swobodnego podróżowania Prokuratura Rejonowa w Chorzowie dąży do unieważnienia paszportu Kamila Ż. – wtedy nie wyjedzie poza strefę Schengen.

Nie trzeba będzie go ściągać z kraju, gdzie trudno uzyskać zgodę na deportację – wyjaśnia jeden ze śledczych w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Jeśli MSWiA na wniosek chorzowskiej prokuratury wycofa możliwość wyrobienia nowego paszportu przez mężczyznę to nie będzie on w stanie zgłosić się do polskiej placówki konsularnej, by złożyć wniosek o wydanie dokumentu. Nawet, gdyby próbował od razu zostanie ustalone miejsce jego pobytu. W tym momencie to jedyna droga do ograniczenia ruchów Kamila Ż.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojChorzow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.