Wiadomości z Chorzowa

Chorzów: W 47 dni od wznowienia ruchu doszło do 15 zatrzymań ruchu tramwajowego

  • Dodano: 2021-12-17 15:15

Trwa akcja spółki Tramwaje Śląskie „Parkuj właściwie – zachowaj 1 metr od torowiska”. W piątek, 17 grudnia, zdecydowała się na zorganizowanie patroli składających się z przedstawicieli policji, straży miejskiej oraz kontrolerów ruchu. Wspólnie sprawdzali rejon ulic: Wolności, Chrobrego i Faski w Chorzowie. 

Były prezenty dla kierowców, ale i posypały się mandaty

W czasie patrolu były prezenty – kierowcy otrzymali – skrobaczki do szyb z hasłem „Parkuj właściwie – zachowaj 1 metr od torowiska, ale zdarzyły się też mandaty, a nawet blokada koła. Jak podkreśla Andrzej Zowada, w czasie swojej dniówki rozmawiali z kierowcami i uczulali ich na to, by parkując sprawdzali, czy zostawili przynajmniej 1 metr odległości od torowiska. 

Przypomnijmy, że akcję zainaugurowano jesienią 2012 roku, jednakże do dziś wielu kierowców na jeszcze problem z prawidłowym parkowaniem. Wielu z nich parkuje swoje samochody tak, że utrudniają przejazd tramwaju.

– Lata mijają, a jej aktualność niestety pozostaje niezmienna. Jesteśmy dziś w Chorzowie, bo od 30 października, kiedy po przerwie związanej z prowadzonymi pracami modernizacyjnymi torowiska, wznowiliśmy ruch tramwajów, mamy tu duży problem ze źle zaparkowanymi samochodami – mówi Bolesław Knapik, prezes Zarządu spółki Tramwaje Śląskie S.A. i wylicza: – W 47 dni od wznowienia ruchu doszło tu do 15 zatrzymań ruchu tramwajowego, w wyniku czego tramwaje utknęły na 440 minut, czyli prawie dwie i pół godziny. Byłoby znacznie gorzej, ale w momencie zatrzymań tramwaje jadące od Świętochłowic przekierowujemy na trasę do zajezdni w Chorzowie Batorym.

Jak wylicza Andrzej Zowada, rzecznik spółki Tramwaje Śląskie, w całej sieci tramwajowej w GZM od początku roku do 15 grudnia Spółka odnotowała 167 zatrzymań, w wyniku których tramwaje utknęły w sumie na 87 godzin (5.215 minut).

 – Kierowcy tłumaczą się na różne sposoby – że stanęli tylko na chwilę; że nie zauważyli; że byli przekonani, że tramwaj się zmieści; że nie pomyśleliŚ Po zatrzymaniu tramwajów najpierw staramy się odnaleźć kierowcę w pobliskich sklepach czy punktach usługowych. Jeśli się nie udaje, trzeba wezwać lawetę, a kierowca – poza mandatem – musi też zapłacić za odholowanie pojazdu i parking strzeżony – mówi aspirant Lucjan Pokorski z KM Policji w Chorzowie. 

To jednak nie wszystko. Zdarzają się także straty, które kierowca musi pokryć z  własnej kieszeni lub ubezpieczenia samochodu, a nie są to małe pieniądze. Okazuje się, że tylko w tym roku Tramwaje Śląskie z powodu niezrealizowanej pracy przewozowej, wynikającej z zablokowanego przejazdu wyniosły już niemal 68.500 zł. 

– Najgorsze są dla nas straty wizerunkowe. Pasażerowie stojący na przystankach, na które tramwaj nie przyjeżdża, nie wiedzą dlaczego tak jest. Mówiąc kolokwialnie „wieszają psy” na nas, choć winny jest nieodpowiedzialny kierowca – zaznacza prezes Bolesław Knapik. – Tych interwencji w ostatnim czasie jest faktycznie wiele. Czasem interweniują policjanci, czasem my. Uzupełniamy się i ś ciśle współpracujemy z kontrolerami ruchu tramwajowego – podkreśla Henryk Rusnak, kierownik Referatu Straży Miejskiej w Chorzowie.

Chorzów: W 47 dni od wznowienia ruchu doszło do 15 zatrzymań ruchu tramwajowego

Zobacz także

Komentarze (2)    dodaj »

  • Ręce opadają

    Raz godzinę czekaliśmy w tramwaju aż tzw kierowca zabierze auto z torów! Godzina spóźnienia w pracy ! Niektórzy myślą że tylko autem do roboty ludzie jeżdżą ! Egoiści w swoich małych złomkach ,a nie kierowcy !

  • Wanda

    Co mają chorzowskie buraki wspólnego z osobami dojeżdżającymi do pracy własnym samochodem? Po twojej wypowiedzi wiadomo że jesteś takim samym burakiem jak te zawalidrogi.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojChorzow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.